Wrażenia po Boatshow

Targi Boatshow 2008, po raz pierwszy odbywające się w Poznaniu uznać należy za udane, mimo wstępnych wątpliwości co do zmiany tradycyjnego miejsca imprezy z Łodzi na stolicę Wielkopolski. Za taką zmianą, co potwierdził przebieg imprezy, wrażenia wystawców i odwiedzających, przemawiała przede wszystkim infrastruktura Międzynarodowych Targów Poznańskich, dalece odbiegająca standardem od hal sportowych zaadaptowanych na potrzeby targów w Łodzi. Możliwe, że o zmianie zdecydowała specyfika Targów, gdzie wystawiane są jednostki przekraczające standardowe rozmiary nie tylko długością i szerokością, ale i wysokością. Trzy klimatyzowane hale, między którymi przejście jest płynne i prawie niezauważalne, mieszczące między innymi stoiska z jachtami, pozwoliły wreszcie wystawcom na zaprezentowanie swoich jednostek z postawionymi pełnowymiarowymi masztami. Nie można nie zwrócić uwagi również na dostępne dla zwiedzających antresole dające pogląd na całość oferty prezentowanej w danej hali oraz liczne obiekty gastronomiczne oferujące wyżywienie w umiarkowanie, ale jednak przystępnej cenie. Ostatnim, chociaż zauważalnym w pierwszej chwili atutem MTP jest lokalizacja i ułatwiony dojazd na MTP, dla zmotoryzowanych – dostępne parkingi, na których istnieje realna możliwość znalezienia miejsca bez potrzeby uiszczania wysokiego wadium, a dla osób dojeżdżających pociągiem zniżki 30% sponsorowane przez PKP Przewozy Regionalne. Warto wspomnieć również o odległości MTP od dworca Poznań Główny nieprzekraczającej 100 metrów.
Poniżej zdjęcia z ekspozycji, zaczynając od jachtów żaglowych:












Dział motorówek otwierała ekspozycja legendarnego producenta jachtów motorowych Chris Craft, którego klientami byli między innymi Al Capone, Marylin Monroe i James Dean.














- Zaloguj się, by odpowiadać


